Wybiegła na górę i wpadła do wspólnego pokoju. Od razu wbiegła do łazienki i napuściła wody do wanny, wlewając do niej również olejki do kąpieli. Gdy wanna była już pełna weszła do niej. Oparła głowę o brzeg wanny i zamknęła oczy. Piękny zapach unosił się w całej łazience. Zasnęła. Gdy się obudziła woda była już całkowicie zimna, więc szybko z niej wyskoczyła, ubrała bieliznę i zawinęła się w ręcznik. Wyszła z łazienki i ujrzała Jake`a, który spał na łóżku. Wyglądał tak spokojnie i słodko... Nie mogła przepuścić takiej okazji i od razu na niego wskoczyła."Pobudka."- Powiedziała przyjaźnie z uśmiechem na twarzy, kiedy chłopak otworzył oczy."Mogłaś dać mi jeszcze pospać."- Powiedział i przetarł oczy ręką. Jeszcze raz na nią spojrzał."Na co się tak gapisz?"- Zapytała."Teraz to chyba ty powinnaś się ubrać."- Zaśmiał się cicho."Wiesz, teraz moja kolej."- Dziewczyna również się zaśmiała. Chłopak usiadł tak, że Alice siedziała na jego kolanach przodem do niego."Idź się ubierz."- Powiedział i pogładził jej delikatne ramiona."No dobra."- Westchnęła dziewczyna i zeszła niego. Idąc potknęła się specjalnie, chociaż chłopak tego nie zauważył. Ręcznik z niej spadł, a Jake poczerwieniał, a później naburmuszył się, a Alice zaczęła się śmiać. "Widzisz jak to jest?"- Zapytała i podeszła do szafy wyjmując z niej spodnie i koszulkę, ponieważ stała w samej bieliźnie."Nie ubieraj spodni!"- Powiedział i momentalnie znalazł się przy niej. Blisko niej, aż za blisko. Dziewczyna zarumieniła się, a Jake się zaśmiał."Ubierz to."- Powiedział i wyjął z szafy piękną białą spódniczkę."Nie lubię spódniczek!"- Zaprotestowała dziewczyna. Jake rzucił w nią ubraniem."Chcę cię w niej widzieć, kiedy wyjdę z łazienki!"- Krzyknął wchodzą do wspomnianego pomieszczenia. Wyszedł po piętnastu minutach z mokra głową, ręcznikiem przewieszonym na szyi i w samych bokserkach. Gdy ujrzał Alice wmurowało go. Miała na sobie spódniczkę, którą jej wybrał, bokserkę, która idealnie dopasowała się do jej ciała, nie za wysokie szpilki i w ręku trzymała torebkę. Była lekko pomalowana, tylko na tyle, żeby podkreślić jej delikatną urodę, a jej pofalowane włosy delikatnie opadały na jej ramiona."Pięknie wyglądasz."- Powiedział podchodząc do niej i uśmiechając się."Dziękuję."- Powiedziała szeptem dziewczyna i zarumieniła się. Usłyszała kichnięcie."Na zdrowie i zostajesz w domu."- Spojrzała na niego jeszcze raz. Teraz zauważyła, że nie wyglądał najlepiej."Dlaczego?"- Jęknął chłopak."Przeziębiłeś się."- Podeszła do niego i położyła rękę na jego czole."Nie prawda!"- Zaprzeczył chłopak i zmarszczył brwi."Masz gorączkę! Już do łóżka i nigdzie nie idziesz!""Nie będę tu siedział sam! Idę z wami.""Nie będziesz sam.""Jak to?""No zostanę z tobą. W końcu ktoś musi się tobą zaopiekować.""To już wolę zostać sam, niż psuć ci całą zabawę.""Nie zostawię cię samego.""Co jest Alice?"- Zapytał Luke wpadając do pokoju.- "Ładnie wyglądasz."- Dodał mierząc dziewczynę wzrokiem."Dzięki. Jake się przeziębił. Zostaję z nim, żeby go pilnować, idźcie sami na imprezę. Miłej zabawy."- Powiedziała Alice i uśmiechnęła się."To nie prawda! Ona idzie z wami!"- Odezwał się Jake."Nie odzywaj się ośle, tylko słuchaj się Alice."- Odpowiedział mu Luke i wyszedł z pokoju. Jake się naburmuszył, a Alice zaczęła się przebierać w luźne ciuchy, zmyła makijaż i związała włosy w bezładnego koka. Nawet, kiedy nie była przygotowana do wyjścia wyglądała pięknie."Gniewasz się?"- Zapytała."Tak!""Oj przestań! Chory jesteś i powinieneś leżeć w łóżku.""Nie jestem chory!"- Jake siedział na łóżku ze skrzyżowanymi nogami i rękami na piersiach."Z tobą to gorzej niż z dzieckiem!"- Powiedziała Alice i weszła na łóżko za niego. Pociągnęła go do tyłu, żeby się położył. Niestety nie zdążyła umknąć i teraz chłopak leżał na niej."Podnieś się, pójdę po jakieś leki na zbicie temperatury.""Nie."- Odpowiedział stanowczo. Dziewczyna westchnęła cicho i oparła sie na łokciu, a drugą ręką przeczesywała mokre włosy chłopaka."I co ja mam z tobą zrobić?"- Zapytała cicho i uśmiechnęła się delikatnie."Nic. Zupełnie nic. Clara i Luke już wyszli.""Ta, zauważyłam."- Jake odwrócił się tak, że teraz leżał na brzuchu i widział twarz dziewczyny. Nie wyglądał na chorego. Alice dotknęła ręką jego czoła. Nie miał temperatury. Jake się uśmiechnął."Ale ty przebiegły jesteś!"- Pisnęła i zaczęła się śmiać."Nie chciałem iść na imprezę, ale chciałem zostać z tobą."- Powiedział i się uśmiechnął."Więc pewnie masz jakieś plany, tak?""Nie, zupełnie nie mam żadnych planów.""To do ciebie nie podobne. To co będziemy robić?""Leżeć i rozmawiać.""A może coś kreatywnego wymyślisz? ""No wiesz, zawsze możemy pójść się wykąpać."- Chłopak zaczął się śmiać, ale uspokoił się, gdy Alice lekko go uderzyła."To nie jest śmieszne!""Może dla ciebie nie jest."- Chłopak zaczął jeździć ręką po jej brzuchu."Co ty robisz?"- Zapytała."Masz fajny brzuch.""Nie o to pytałam.""No to dotykam twojego fajnego brzucha, może być?""Tak, ale po co?""Bo jest fajny.""Ty to jednak jesteś nie możliwy."- Alice się zaśmiała."Może i tak. To co robimy?""Nie mam pojęcia.""Nudzi mi się.""Mogliśmy iść na imprezę.""Nie lubię ich.""Luke też nie, a poszedł.""Poprosiłem go o to.""Co?!""No powiedziałem mu co planuje, a on sie zgodził.""Niech ja go tylko dorwę, to zobaczy podłogę z bliska. Z bardzo bliska.""A co ze mną?""Na ciebie nie da się długo gniewać, ale mogłeś powiedzieć, że nie chcesz iść.""Chciałem zobaczyć co zrobisz.""Czy myślałeś, że bym cię tu zostawiła?""Niczego nie można być pewnym w życiu.""Ale teraz możesz być pewny, że siedzę przy tobie i nigdzie nie mam zamiaru iść bez ciebie.""Włączę radio."- Chłopak wstał i podszedł do radia a następnie wcisnął jakiś przycisk i usłyszeli muzykę. Jake pogłośnił."Chodź tańczyć!"- Powiedziała dziewczyna i zeskoczyła z łóżka."Co to, to nie! Nie lubię tańczyć!""To potańczę sama!"- Dziewczyna pokazała mu język i znowu weszła na łóżko, stanęła na nim i zaczęła skakać jak małe dziecko."Myślałem, że będziesz tańczyła."- Powiedział Jake i podniósł jedną brew do góry."Uznałam skakanie po łóżku za lepszą alternatywę."- Powiedziała śmiejąc się. "Atakuje!"- Krzyknął Jake ze śmiechem i nagle Alice leżała na łóżku pod nim."Co ty robisz?!"- Krzyknęła i zaczęła się śmiać."Uprzedziłem, że atakuję."- Powiedział Jake szczerząc zęby w uśmiechu. Dziewczyna przewróciła ich tak, że teraz spokojnie siedziała na nim i trzymała jego ręce."I co teraz?"- Zapytała podnosząc brew do góry."Chyba muszę wywiesić białą flagę. Czekaj, a jednak nie!"- Powiedział Jake, a wtedy Alice poczuła że się podnosi do siadu, uścisk jej dłoni na jego nadgarstkach zmalał, więc korzystając z okazji chłopak wyrwał się jej i szybko wstał przewieszając sobie przez bark dziewczynę."Ej! Puść mnie!"- Pisnęła dziewczyna i śmiejąc się, próbowała się wyrwać. Pisk wyrwał się z jej ust, kiedy wyślizgnęła mu się z rąk, ale chłopak zrobił to specjalnie i zaraz szybko ją złapał."Nadal będziesz się tak wyrywać?"- Zapytał."Tak! Puść mnie!"- Dziewczyna znowu się śmiała i próbowała się uwolnić."Dobra. Jak chcesz."- Jake znowu podszedł do łóżka i rzucił na nie dziewczynę, a gdy tylko dotknęła plecami materaca zaczął ją łaskotać."Jake, błagam, przestań!"- Powiedziała dziewczyna przez śmiech. Z jej oczu zaczęły spływać łzy. Chłopak przestał łaskotać dziewczynę."Głupi jesteś."- Powiedziała dziewczyna.- "I mógłbyś się w końcu ubrać."- dodała i zaśmiała się."Do tej pory jakoś ci to nie przeszkadzało.""Mówiłam, że mi to nie przeszkadza, ale to tak dla zasady.""Oj dałabyś już spokój."- Westchnął chłopak."No dobra. Spać mi się chce.""No to chodźmy spać."
____________________
I jest nowa notka! Przepraszam za opóźnienia! Za dużo nauki, stanowczo za dużo. Ide się dalej uczyć, trzymajcie się! ;D
Hej :) Zostałaś nominowana do Liebster Award przeze mnie. Więcej informacji pod tym linkiem --> http://hearts-are-breakable.blogspot.com/2014/12/liebster-blog-award.html
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*