21 sie 2014

Opowiadanie nr.1 cz.5

Wyglądał coraz lepiej. Jego skóra zaczęła nabierać kolorów, dzięki bieganiu od czasu do czasu, jego sylwetka nie była już taka chuda. Dzięki walce z nałogiem i wygrywaniu z nim jego włosy wracały do normy. Jego wygląd bardzo się zmienił w ciągu tych zaledwie kilku dni. Wędrował sam bez celu, bez pieniędzy, ale jakoś się trzymał. Musiał się trzymać. Musiał ją znaleźć. Trafił do jakiegoś nie dużego miasta. Nie wiedział jakim sposobem ją znajdzie po prostu błądził. Zbliżała się noc, a on dalej szedł przed siebie. Nie był senny, ale stwierdził, że musi się gdzieś zatrzymać. Jeden z domów przykuł jego uwagę. Stwierdził, że tam spróbuje szczęścia. Coś go tam ciągnęło, jakby ten dom był celem jego podróży. Nadal nie był wolny. Nadal tkwił w klatce. Zapukał. Nikt nie odpowiadał, już miał odchodzić, lecz w drzwiach zobaczył kobietę, a raczej dziewczynę, bo wyglądała na jego wiek. Była w za dużej koszulce i jakiś spodenkach.
"Dobry wieczór. Chciałem prosić o nocleg. Zapomniałem zrobić gdziekolwiek rezerwacji i nie mam się gdzie podziać."
"Dobry wieczór. Wejdź."-Powiedziała obdarzając go miłym uśmiechem i odsuwając się, żeby zrobić mu miejsce. Zaprowadziła go do pokoju gościnnego.
"Rozgość się, jakbyś czegoś potrzebował to nie krępuj się i pytaj."-Powiedziała zostawiając go samego w przestronnym pokoju. Zrzucił plecak i zaczął robić pompki. Trening w pewien sposób zastępował mu dawny nałóg, dzięki czemu coraz lepiej wyglądał. Skończył już robić serie i położył się na dosyć dużym łóżko. Gdy wszedł do tego domu ogarnęło go dziwny spokój, jakiego już dawno nie czuł. "Dziwne."Mruknął. Patrzył w sufit i rozmyślał, co dalej zrobi. Nie miał planu. Nie miał niczego. Mógł tylko liczyć na dobroć dziewczyny, którą poznał i że pozwoli mu tu zostać do momentu, kiedy nie znajdzie jakiegoś zajęcia. Nie zaprzątał tym sobie jednak długo głowy. Podniósł się z łóżka i skierował swoje kroki w stronę łazienki. Wziął gorącą kąpiel, przebrał się i położył się w łóżku. Bał się zasnąć, ale czuł, że dziś koszmar go nie nawiedzi. Gdy tylko zamknął oczy odpłynął w sen. Przyjemny sen. Pierwszy raz od wielu lat nie miał koszmaru. Śniło mu się, że poznał jakąś dziewczynę, która wyglądała tak samo, jak ta, która dała mu nocleg. Poznał też jakiegoś chłopaka. Widział ich i siebie miło rozmawiających przy porannej kawie. Wiedział, że pomiędzy tą dziewczyną i chłopakiem coś jest. Obudził go dopiero trzask tłuczonego szkła....

2 komentarze:

  1. Jestem po raz pierwszy na twoim blogu, ale na pewno zostanę tutaj na dłużej. Bardzo ciekawie piszesz <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i cieszę się, że zostaniesz na dłużej, daje mi to kopa, żeby pisać dalej :D

      Usuń