26 sie 2014

Opowiadanie nr.1 cz.8



"Carla, Luke musimy porozmawiać. Przyjdźcie do salonu na piętrze."-Oboje usłyszeli jego głos w swoich głowach.
"O co chodzi?"-Zapytała zaniepokojona Clara.
"Po prostu przyjdźcie."-Odpowiedział głos.
"Dobra już idziemy."-Powiedział Luke.
Wyszli na piętro i skierowali się w stronę salonu. Gdy weszli do środka, on już na nich czekał. Opierał się o stół.
"To musi być coś poważnego skoro nie musieliśmy czekać na ciebie."-Stwierdził Luke.
"Usiądźmy."-Odpowiedział wysoki chłopak o ciemno brązowych włosach i jasno niebieskich oczach. Kontrast był ogromny.
"Co się stało Matt?"-Zapytała Clara.
"Nie dawno przygarnęłaś pewnego chłopaka, tak?"-Zapytał.
"No tak... Ale co to ma do rzeczy?"
"Ten chłopak jest powiązany z Potężnymi."
"C-co?!"-Wrzasnął Luke.
"Nie możliwe!"-Pisnęła Clara.
"A jednak, gdy tu przybył i wpuściłaś go do domu, ktoś napierał swoją magią na naszą. Magia ta należała do Potężnych. Ponadto skupiłem się na nim i odkryłem, że nie jest to zwyczajny chłopak. Miał już do czynienia z nami. Drzemie w nim też ogromna moc. Nasza moc."
"Przecież to nie możliwe! Kim on do cholery jest?!"-Mówił zdenerwowany Luke.
"Czy on jest synem..."-Zaczęła Clara, ale Matt jej przerwał.
"Niewykluczone. Jeśli to prawda, to, to jest pierwszy taki przypadek, kiedy człowiek jest synem..."-Nie dokończył, ponieważ przerwał mu Luke.
"On na pewno nie jest jego synem... To nie możliwe... Szukałeś coś na jego temat?"
"Tak. Niestety nic nie mogłem znaleźć...."
"A próbowałeś czytać mu w myślach?"-Zapytała Clara.
"Tak, ale... Jakby to powiedzieć.... Bronił się przed tym. Nie świadomie, ale bronił się. Na tej podstawie możecie wyobrazić sobie jego prawdziwą moc, jeśli jest w stanie odeprzeć moje czary i to nie świadomie."
"Nie możliwe.... Czyżby to był..."-Clara zaczęła płakać. Od momentu, kiedy go ujrzała, kogoś jej przypominał, ale nie wiedziała kogo.
"Carla... Wiesz kto to?"- Zapytał Matt, a Luke rzucił mu gniewne spojrzenie i przytulił dziewczynę.
"Luke musimy się dowiedzieć, kim on jest, zrozum."
"Ta-ak... Chyba wiem... K-kto to..."-Wydusiła z siebie Clara.
"Więc kim on jest?"-Zapytał łagodnie Luke.
"Dwanaście lat temu..."-Nie musiała mówić nic więcej. Zrozumieli. Wszyscy zrozumieli w jakim bagnie się znaleźli.
"Jesteś tego pewna?"-Zapytał Matt ledwo utrzymując spokój.
"Ra-aczej, to o-on..."-Wydukała.
"Ludzie, szybko się orientujecie."-Powiedziała dziewczyna stojąca na oknie.
"Alice! Używaj drzwi! Ile razy mam to powtarzać?"-Powiedział Luke.
"Przepraszam. Przyzwyczajenie. Oni już o nas wiedzą. Załatwiłam nam trochę czasu, żeby to wyjaśnić, ale nie mamy go za dużo."-Powiedziała Alice wchodząc do środka.
"Dobra. Wiesz coś o nim, czego my jeszcze nie wiemy?"-Zapytał Luke.
"Niestety nie. Wiem tyle, że przez te dwanaście lat był w niezłym dołku."-Odpowiedziała Alice.
"No to jesteśmy w dupie."-Powiedział Matt.
"Możemy założyć, że on nie jest świadomy zaistniał sytuacji. Po prostu, że nic nie wie."-Powiedziała Clara
"To może być prawda, bo gdy tu wchodził, to powinien wyczuć naszą magię i powinno go to zaniepokoić, tymczasem zachowuje się zupełnie normalnie. Nie wyczuwam też, że ma obudzone magiczne moce."-Odpowiedział Matt.
"Gdy się nad tym zastanowić, czułem coś dziwnego, gdy Clara go wpuściła do domu... Nie wiem, co to było, ale nie była to żadna znana mi magia ani moc, a przecież znam ich dużo, a może nawet wszystkie.... Nie należały ani do tego chłopaka, ani do Potężnych. Całkowicie się różniła."-Powiedział Luke.
"Dziwne to wszystko jest..."-Mruknęła Alice.
"Głowa mnie juz od tego wszystkiego boli."-Jęknął Luke.
"Zamknij się i lepiej myśl, o co w tym wszystkim chodzi."-Warknął Matt.
"Ja... Ja chcę z nim porozmawiać."-Powiedziała Clara, nie płacząc już.
"Clara, czy to dobry pomysł? Nie poznał Cię i nie wiemy, co się wydarzyło u niego przez ostatnie dwanaście lat. Nie sądzę, żeby to było wyjście z sytuacji. "-Powiedziała Alice.
"Ale..."- Właśnie miała zgłosić swój sprzeciw.
"To nie jest dobry pomysł."- Przerwał jej Matt.


_______________________________

Tak trochę dziwnie przerwałam, ale ta scena jest bardzo długa i nie chcę jej dawać w jednej części, więc czekajcie na następne! :D A ja czekam na wasze komentarze w dalszym ciągu! :3



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz