1 wrz 2014

Opowiadanie nr.1 cz.11

"Wejdź."- Usłyszała jego głos. Nacisnęła klamkę i weszła do środka zamykając za sobą drzwi. Siedział na fotelu. Spuściła wzrok na swoje stopy.
"Jake..."-Zaczęła, ale poczuła, że ktoś ją przytula. Wtuliła się w niego.
"Martwiłam się o ciebie. Codziennie przez dwanaście lat. Zawsze o tobie myślałam."- Powiedział szeptem.
"Ja uciekłem z domu, żeby cię znaleźć. Byłaś moją jedyną nadzieją."- Powiedział uśmiechając się.
"W końcu się spotkaliśmy... Nie mogę w to uwierzyć...."
"Ja też."- Pociągnął ją na fotel. Siadła mu na kolanach, tak jak wtedy, kiedy byli jeszcze dziećmi.
"Słyszałam, że przez ostatnie lata nie czułeś się najlepiej."
"Tak. Ale już z tym skończyłem."
"Cieszę się."- Powiedziała i przytuliła się do niego.
"A co u ciebie się wydarzyło przez ostatnich dwanaście lat?"
"Bardzo dużo. Na początku byłam załamana. Wtedy poznała Matt`a. Nauczył mnie używać magii. Dzięki niemu poznałam Luka. Zakochaliśmy się w sobie i teraz jesteśmy parą. Później poznałam Alice. Jesteśmy przyjaciółkami i mogę na nią liczyć. Wplątałam się czasem w jakieś kłopoty, ale nigdy nie były to jakieś większe, z których nie dałabym rady wyjść."
"To cieszę się, że tak fajnie ci się ułożyło."- Powiedział szczerząc do niej zęby.
"To nie zmienia faktu, że się o ciebie martwiłam i wcale nie byłam szczęśliwa."
"Dlaczego?"
"Bo nie było cię przy mnie. To był najgorszy błąd w moim życiu, zostawiając cię samego."
"Nie mów tak."
"Dlaczego? Przecież to prawda."
"Najgorszym błędem w twoim życiu było posmarowanie kanapki masłem i masłem orzechowym."
"Nadal będziesz mi to wypominał?"
"Tak."- Oboje zaczęli się śmiać.
"Brakowało mi ciebie. Chociaż tyle razy się kłóciliśmy i mówiliśmy, że się nie lubimy, to i tak mi ciebie brakowało."
"Mi ciebie też. Tak to już jest, tego nie da rady zmienić."
"Masz rację."
Siedzieli tak i rozmawiali. Po paru godzinach włączyli jakiś film i go oglądali, nadal przytulając się. Kiedy chłopak zobaczył, że dziewczyna zasnęła, przebrał ją w swoja koszulkę i położył na łóżku. Sam położył się koło niej, pocałował delikatnie w czoło, powiedział dobranoc i naciągnął na nich koc. Był szczęśliwy. Pierwszy raz był tak szczęśliwy. W końcu zasnął. Zasnął koło niej, tak jak kiedyś.

_________________________________

Kolejna część może się pojawić jeszcze dziś :> Taki bonusik, bo są moje urodziny i jestem w najlepszym humorze :D Jutro do szkoły, a ja się cieszę XD A jak wasze nastawienie? Trzymajcie się w tej szkole, pamiętajcie, że jeszcze tylko dziesięć miesięcy do wakacji! >.< Czekam na komy! ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz